noś odblaski

Ona. 35 lat, odnosząca sukcesy w dużej korporacji. Elegancka, ubrana w czarny płaszcz i czarne wysokie kozaki.
On. Wiecznie zabiegany, z telefonem w ręku i samochodzie. Śpieszy się nawet wracając z pracy, bo jeszcze czeka go wieczorny trening. Dziś pójdzie na basen.

Ona. Czuje się bezpiecznie idąc przez miasto. Mimo, że jest już po 17 i ciemności jesiennego wieczora zawładnęły ulicami. Idzie śródmieściem, jeszcze jedno skrzyżowanie i zobaczy swoją kamienicę. Tylko najpierw trzeba przejść na drugą stronę ulicy. Pasy. Dwa kroki…

On. Lubi tą trasę. Nie ma tu wielu świateł, można w miarę szybko dojechać do domu. I te kamienice, szczególnie w świetle ulicznych lamp oglądane zza kierownicy wyglądają tak intrygująco.

***

Nie widział jej. Drzewo dawało cień, padał jesienny deszcz, a może lampy uliczne nie świeciły tu tak mocno jak na większych skrzyżowaniach. Czarna kobieca postać pojawiła się przed jego oczami tak nagle, zbyt nagle…   Spotkali się. Na przejściu dla pieszych. Jednak spotkanie to nie zakończyło się randką. Skończyło się tragicznie.

A gdyby miała odblask? Gdyby nie ciążyło na niej przekonanie, że odblaski to tylko śmieszne misie dla dzieci lub kółka przy torebkach emerytek?
Może spotkaliby się w innych, dużo przyjemniejszych okolicznościach.

To, że jesteśmy dorośli, w pełni sił, nie sprawia, że w magiczny sposób stajemy się bardziej widoczni dla kierowców.
To, że mieszkamy w mieście nie oznacza, że zawsze jesteśmy dobrze widoczni, dobrze oświetleni. I że wszyscy kierowcy jeżdżą równie ostrożnie. A jesienią i zimą mnożą się wrogowie bezpieczeństwa pieszych: ciemność, deszczowa pogoda, zła widoczność, niedobre oświetlenie, mgła, cień rzucany przez dom czy drzewo…

Dbając o swoje bezpieczeństwo najbardziej pewni możemy być tego co sami zrobimy. Dlatego nośmy odblaski. Czy to śmieszne misie, kółka przy plecakach i torebkach czy dizajnerskie wstawki w butach i odzieży. Bo są dla wszystkich, którzy poruszają się po mieście. I powinny być przez wszystkich noszone. Ten jeden błysk może zaważyć o tym, jak skończy się spotkanie na pasach.

Niech lepiej zakończy się randką 😉

 

 

——————————————
zdjęcie: Todd Diemer on Unsplash

Post Author: Monika | slowcitylife

You may also like

łąka kwietna

Nieznani mieszkańcy miejskich łąk i ich niepewne losy

Lipcowy wieczór, już ciemno. Wracam do domu. Miasto ucichło, przez

o czym szepcze lwów

O czym szepcze Lwów?

To już? Lot trwał zaledwie 30 minut. W tym czasie

chamstwo

Czy to apogeum chamstwa?

Lato. Wakacje. Mnóstwo słońca. Ludzie wypoczęci, uśmiechnięci – przyjazne miasto.

Hej, Miło Cię widzieć :)

Monika Żelichowska

ZAJRZYJ NA FB...

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

LUB INSTAGRAM :)

No images found!
Try some other hashtag or username