archi-zbrodnia

„Mieciu dorysuj okna, żeby ten monumentalny parter nie straszył na wizualizacji” – Tak mógł brzmieć fragment jednego z dialogów w pracowni odpowiedzialnej za projekt budynku realizowanego przy ulicy Św. Ducha w Szczecinie.

Pewnie nigdy się nie dowiemy czemu „Mieciu” dorysował nieistniejące okna, ale przechodząc obok budowy widzę, że była to jedynie fikcja wizualizacyjna wprowadzająca ludzi w błąd. Udająca, że elewacja jest całkiem poprawna i ma okna w strefie parteru. Jednak kiedy się lepiej przyjrzeć widać, że… w rzeczywistości nie ma pierwszego, kluczowego rzędu okien. Ok, budowa jeszcze trwa, może się okazać, że obrazek mówi prawdę i okna owszem pojawią się, ale… jedynie w formie atrapy. Jest to jednak marne pocieszenie – atrapa nie spełni funkcji prawdziwego okna. Parter pozostanie martwy. Smutna ściana, wejście i wjazdy do parkingu.

 

martwy parter
RZECZYWISTOŚĆ…
martwy parter
…KONTRA WIZUALIZACJA – FRAGMENT BANERU REKLAMOWEGO Z WIZUALIZACJĄ

Jest to jednak bardzo dobry pretekst, żeby opowiedzieć Wam o korzyściach z dobrego parteru 😉

Bo „działające” okna lub witryny w parterze mają ogromny wpływ na funkcjonowanie ulicy i jej odbiór przez mieszkańców miasta. Dlaczego?
To teraz zastanówmy się: czego chcemy od miejskiej ulicy. Chcemy, żeby była bezpieczna. A okna mieszkań na parterze to nieustanny „monitoring”. I możemy się śmiać z babć stojących w oknach, ale prawda jest taka, że to wgląd mieszkańców na ulicę sprawia, że ta jest bezpieczna. Ci z parteru mają najbliżej i widzą najwięcej.
Chcemy, żeby była interesująca dla przechodnia. Przecież nikt nie lubi kiedy mu się dłuży przejście z punktu A do punktu B. Ciekawe okna to jedne z elementów sprawiających, że na poziomie wzroku w elewacji „coś się dzieje”.

Wyjątkowo atrakcyjne dla przechodnia są witryny – te ładnie zaaranżowane przyciągają wzrok. Miło jest przejść obok, a może nawet zwolnić kroku. Wiedząc o tym możemy dokładać kolejne dobre elementy do przestrzeni i czynić ją coraz bardziej atrakcyjną. Generuje się wtedy większy ruch na ulicy, który także wpływa na poczucie bezpieczeństwa.

W sytuacji, kiedy mijane ściany są nudne, mamy ochotę szybko przemknąć i nie rozglądając się wokół. Tak też będzie na ul. Św. Ducha.

 

martwy parter

 

Doszło do archi-zbrodni. „Zbrodnia”, bo  jak inaczej nazwać zabicie strefy parteru?

Pod względem oddziaływania na życie ulicy inwestycja podtrzymuje status quo dziury w ziemi. Jasne – na zwiększenie natężenia ruchu pieszego wpłyną osoby mieszkające w budynku. Ale i oni obok martwej elewacji przemkną tak szybko jak się da.
Ten fragment ulicy stracił swoją szansę na bycie atrakcyjnym. Co jest tym smutniejsze, że znajduje się w ścisłym centrum. Budynek sąsiaduje z galerią Trafostacja Sztuki oraz z zabytkowym, gotyckim kościołem. Powinien wnieść nową wartość w ulicę, która jest dosyć zapomnianą i bardzo potrzebuje nowych, przyciągających punktów na mapie. Takim punktem mogłaby być np. ciekawa kawiarnia w parterze nowego obiektu. Ten jednak nie będzie już miał możliwości na pełne wzbogacenie życia ulicy.

 

martwy parter
SĄSIEDZTWO NOWEJ INWESTYCJI – KOŚCIÓŁ ORAZ GALERIA TRAFOSTACJA SZTUKI

martwy parter

 

Przykład z ulicy św. Ducha nie jest odosobniony. To tylko okazja, żeby zwrócić uwagę na wagę problemu. W całej Polsce stosuje się zbrodnicze zabiegi w architekturze – zamiast żyjącego parteru dostajemy martwą ścianę parkingu, która niszczy lokalne życie ulicy. Odpowiedzialni? Wiadomo – deweloperzy narzucają swoje standardy. Ale i architekci nie zawsze są bez winy. W końcu to oni są tymi kreatywnymi, którzy różne wytyczne powinni próbować przekuć w coś dobrego dla miasta. Nie wiadomo jak było w przytoczonym przykładzie. Myślę sobie tylko, że dobry deweloper to taki, który słucha mądrych podpowiedzi i wie, że realizacje wartościowe dla tkanki miejskiej to najlepsza reklama.

 

martwy parter

A jakie są Wasze odczucia w temacie parterów? Można czy nie można „zabijać”;)?

Post Author: Monika | slowcitylife

You may also like

teoria wybitych szyb

Co ma wspólnego graffiti i kradzież? Czyli teoria wybitych szyb

Połamany płot. Na nim farba się łuszczy. Nieopodal śmietnik, chyba

maszyna do mieszkania berlin le Corbusier

Berlińska maszyna do mieszkania – fotorelacja

Zmieniła obraz naszych miast. Byłą inspiracją młodych architektów odbudowujących powojenną

park kieszonkowy pocket park

Na ratunek śródmieściom: park kieszonkowy

Kojarzysz ten moment, kiedy idziesz ulicą: po lewej kamienice, po

Hej, Miło Cię widzieć :)

Monika Żelichowska

ZAJRZYJ NA FB...

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

LUB INSTAGRAM :)

No images found!
Try some other hashtag or username